> Blog > Wiadomości euroClinix
Blog euroClinix Zdrowie i medycyna

Fenomen orgazmu

Opublikowany w: Wiadomości euroClinix 02 wrz, 2015

Kiedy w latach 60. XX wieku William Masters i Virginia Johnson rozpoczynali badania nad naturą ludzkiej seksualności, zagadnienie orgazmu nie budziło większego zainteresowania. Uważano, że – zarówno w przypadku mężczyzn, jak i kobiet – ma on po prostu zwiększyć szansę na zapłodnienie. Wnioski, do których doszła słynna para amerykańskich naukowców, wstrząsnęły opinią publiczną – i wciąż inspirują do dalszych "poszukiwań".

Choć wydaje się, że człowiek XXI wieku o seksie wie już wszystko, nieznane fakty na temat orgazmu nadal mogą budzić zaskoczenie.

Mapa kobiecej seksualności

Większość osób sądzi, że orgazm jest nierozdzielnie związany ze stymulacją miejsc intymnych. Jednak pewna ilość kobiet doświadcza go w nieco innych okolicznościach – na przykład podczas mycia zębów, dotykania kolan albo pocierania brwi. Niektórym wystarczy bujna fantazja – w literaturze specjalistycznej znajdziemy przykłady kobiet, które taką "stymulacją wewnętrzną" potrafią doprowadzić się do orgazmu w niecałą minutę. Niestety, tego typu zdolności dotyczą właściwie wyłącznie kobiet, panowie mają ograniczone pole do popisu.

Orgazm a czkawka

Literatura opisuje przypadek mężczyzny, który cierpiał na niekończącą się czkawkę. Pomógł mu seks z żoną. Może warto więc pośród innych sposobów na tę uciążliwą dolegliwość wymienić także orgazm. To z pewnością przyjemniejsza metoda niż na przykład wstrzymywanie powietrza. Zresztą, o czym większość osób przekonuje się na własnej skórze, orgazm ma sporo leczniczych właściwości – pomaga w walce z migreną, poprawia samopoczucie i sprzyja zrzucaniu nadwagi.

Lekarstwo na histerię

XIX-wieczni medycy uważali, że orgazm to znakomity sposób na uporanie się z typowo kobiecą dolegliwością, tak zwaną histerią. Legenda głosi, że tak właśnie powstały pierwsze wibratory – lekarze po prostu nie potrafili uporać się z narastającą liczbą pacjentek, zaciekawionych nową formą terapii. Niestety, jest też druga strona medalu. Przekonanie o związku narządów płciowych ze zdrowiem psychicznym rodziło przerażające teorie, według których najlepszą metodą na uleczenie histerii było wycięcie łechtaczki.

Freud o orgazmach

Przez wiele lat pokutowało odziedziczone po Zygmuncie Freudzie przekonanie, że jedynym słusznym kobiecym orgazmem jest orgazm pochwowy – a ten bardziej rozpowszechniony, czyli łechtaczkowy, to wersja "niedojrzała", z której dziewczęta z wiekiem wyrastają. Dziś – dzięki badaniom Mastersa i Johnson – wiemy już, że tylko niewielki procent kobiet szczytuje wyłącznie dzięki stymulacji pochwy. Orgazm łechtaczkowy jest więc normą, a nie odstępstwem od niej.

Orgazm? Weź tic-taca!

Holenderski ginekolog, Theodoor Hendrik van de Velde, uważał, że po szczytowaniu nasz oddech staje się trochę nieświeży. Ale ten oryginalny pogląd, wyrażony niemal sto lat temu, dotąd nie znalazł potwierdzenia w badaniach naukowych. Chyba więc nie mamy powodu do zmartwień.

Chociaż w ostatnich dekadach wiedza na temat ludzkiej seksualności znacznie się rozwinęła, orgazm wciąż pozostaje swego rodzaju fenomenem, który budzi duże zainteresowanie i inspiruje do badań i obserwacji. Jak wielu niezwykłych rzeczy dowiemy się o nim w przyszłości?

Dodaj komentarz
  • Imię:*
  • Twój e-mail:
  • Twój komentarz:*
Czytaj dalej
Zobacz kategorie na blogu euroClinix
Więcej
Pięść uderzająca w paczkę papierosów
Naukowcy wpadli na nowy pomysł na to, jak skutecznie zniechęcić ludzi... Czytaj dalej
Witaminy zawarte w owocach
Wbrew teoriom niepoprawnych idealistów, nie wszystkie problemy ze zdrowiem... Czytaj dalej
Destrukcyjny wpływ stresu
Stres to zjawisko trudne do jednoznacznego zaszufladkowania - bo z jednej... Czytaj dalej